czwartek, 8 lipca 2010

Poszewka patchworkowa do kompletu






Wreszcie mam chwilę oddechu:). Egzamin zdany! Uff kosztował mnie bardzo dużo pracy i nerwów i niezmiernie się cieszę że to już za mną. Nigdy nie sądziłam, że mogę się aż tak stresować przed egzaminem. Zbyt dużo zależało od tego egzaminu w mojej pracy, pewnie gdybym go nie zdała rzuciłabym ją.
Teraz z kolei synek się rozchorował więc siedzimy w domku i mam więcej czasu. Uszyłam więc do kompletu do narzuty poszewkę. Mały był bardzo z niej zadowolony - jak tylko zobaczył co szyję, przytulił materiał i powiedział "mu ato" (czyli w wolnym tłumaczenie " moje auto":)
zresztą same widzicie:)

15 komentarzy:

  1. Piękny zestaw. A z synkiem zdjęcie dopiero oddaje urok całości!
    Boskie!
    poydrowienia
    aga

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialna i narzuta i poszewka z autem,mój byłby tak samo szczęśliwy :))) Dużo zdrówka dla synka, no i gratulacje zdanego egzaminu! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna poduszka, komplecik wyszedł rewelacyjnie no i Twój Synek wygląda na przeszczęśliwego :) zdrówka dla Synka życzę, właśnie moje dzieciaki tez chore więc chorowanie w taką pogodę to niezbyt fajne przeżycie

    OdpowiedzUsuń
  4. Super komplecik i gratuluję zdania egzaminu :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczna poszewka. No musze się i ja zmoblilizować by swojemu smykowi uszyć kołderkę. Bo ta którą skończyłam wyszla bardziej dziewczęca :)
    dużó zdrówka dla Synka - my z MIłkiem też chorujemy ;(

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za komentarze i życzenia zdrowia:) Chyba idzie ku lepszemu, kaszel już taki bardziej mokry..

    OdpowiedzUsuń
  7. Riona Twój talent mnie zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wyglada taki szczesliwy w tej poscieli :) :) pieknie uszylas :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki on już duży! I widać że autem zachwycony , nic dziwnego :) SUPER!

    OdpowiedzUsuń
  10. I to jest piękne, jak dzieci reagują na wytwory naszych rąk. One są najbardziej zachwycone, o zrobila to mama. Nie ma chyba dla nas niczego piękniejszego, niż wdzięczność dziecka i radość na jego buźce, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratulacje!!! Zdany egzamin zawsze dodawał mi skrzydeł, więc wiem co czujesz. A ta pościel bardzo w moim guście. Ja też mam syneczka i cieszę, się że mogę czerpać pomysły z twórczości mam, które tak jak ja mają chłopczyka. My też stajemy w obliczu zmiany łóżeczka na bardziej dorosłe. Synek niby malutki, a rośnie jak na drożdżach. Przydałby mu się taki komplet, ale niestety czasu brak..

    OdpowiedzUsuń
  12. Same kolorowe sny muszą mu teraz towarzyszyć :)
    Gdybyś miała ochotę przyłączyć się do wymiany na torebki to zapraszam do mnie jeszcze dzisiaj można się zapisywać :)
    http://zpotrzebytworzenia.blogspot.com/2010/07/wymianka-na-torbiszcza.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję za zaproszenie:) Szkoda że nie mogę skorzystać - zaczynam właśnie urlop i czeka mnie renowacja kilku rzeczy, remont i wyjazd, nie zdążę niestety nic uszyć:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się Twoje dziecięce szycie, ładnie tu, w zasadzie wszystko to miła uczta dla oka, ładne zdjęcia i ładne przedmioty. Będę wracać:) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)