Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poszewki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poszewki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 września 2019

Jak farbować metodą shibori?

   
Farbowanie metodą shibori daje niespodziewane efekty. Jakiś czas temu zafarbowałam w ten sposób kilka tkanin i jeszcze nie wszystkie wykorzystałam. Ostatnio powstały jaski, a wcześniej sukienka. Farbowanie nie jest trudne, na Pintereście znajdziecie mnóstwo sposobów układania tkanin, by uzyskać różne wzory, możecie zajrzeć na moją tablicę jeśli jesteście zainteresowani. Użyłam farby w proszku do farbowania na zimno.


Co jest ważne przed takim farbowaniem to to, by wcześniej zanurzyć tkaninę w sodzie kalcynowanej, którą można zrobić ze zwykłej sody do pieczenia, wystarczy umieścić ją w piekarniku rozprowadzoną równomiernie i piec w 200 stopniach przez godzinę. W roztworze z wodą takiej sody zanurzamy tkaninę przez 20 min., potem składamy na różne sposoby i zanurzamy w rozpuszczonym w wodzie barwniku. Następnie zawijamy materiał w folię i zostawiamy na 12-24 godzi. Po czym płuczemy, pierzemy i suszymy tkaninę... i gotowe. Zdziwiłam się, że barwnik po opłukaniu kilkukrotnym, później już wcale nie farbuje :)



niedziela, 7 września 2014

DIY - czyli jak uszyć poduszkę - wałek



Odświeżyłam sobie ostatnio umiejętności hafciarskie, wyszywając hortensję. Nie robiłam tego od lat, szukałam więc różnych wzorów i zaskoczona byłam, widząc ile ich jest i jak bardzo są różnorodne. Na moim Pintereście można zobaczyć jakie wzory i techniki udało mi się zgromadzić:)

Haft był inspirację do zrobienia tutorialu dotyczącego uszycia poszewki na poduszkę pod szyję w kształcie wałka w romantyczno - wiktoriańskim stylu.

Co będzie potrzebne do uszycia?

wtorek, 26 sierpnia 2014

Poduszkowe szycie

Dla wygody, zachciało mi się ulżyć mojej zmęczonej szyi :) skąd więc nowy zakup i oczywiście pretekst do uszycia poszewki nań. Trochę ostatnio nadwyrężyłam kręgosłup i przestał mi służyć tak dobrze jak niegdyś.


piątek, 14 lutego 2014

Nowy komplet patchworkowych poduszek na Walentyki

Nowa kanapa długo czekała na nowe poduchy, a ponieważ zbliżały się Walentynki postanowiłam wykorzystać materiał z serduszkami, który już kilka lat czekał na szycie. Każda poducha jest inna, podobne są tylko kolory i tkaniny:) Dawno mi się tak dobrze nie szyło.

Siedzimy obecnie w domku i leczymy małego z przeziębienia - na początku choroby myślałam, że będzie gorzej - oczyma wyobraźni widziałam już powtórkę z zeszłego sezonu jesienno-zimowego. Na szczęście leki i pobyt w domu chyba zadziałały i mam nadzieję nie będzie tak źle. Dziś więc żadnego wyjścia nie będzie - co najwyżej ciepła herbatka, słodkości trochę i dobry film:)

Miłego wieczoru życzę:)


 
Zastanawiałam się kiedyś jak uszyć taką okrągłą poduchę.  Znalazłam bardzo przejrzysty tutorial na nią, nie pozostawało nic innego jak ją uszyć:) Swoją poduchę trochę zmodyfikowałam przez dodanie paska bocznego.


piątek, 15 listopada 2013

Patchworkowe poduszki w chłopięcych klimatach

Uszyłam poszewki do kompletu, w kolorystyce pokoju synka, tym razem na topie samoloty. Mamy małych chłopców wiedzą zapewne dlaczego mój malec wybrał ten motyw :)




Synek postanowił, że jego ulubiony szczurek zostanie spadochroniarzem, nie mogło się więc obejść bez odpowiedniego zdjęcia:)






piątek, 25 stycznia 2013

Poduszka z rudym śpiącym kotem

Ostatnio mam ochotę poczuć się jak ten kot - zawinąć się w kołderkę i zasnąć... i tak do wiosny.  Mam nadzieję, że niedługo już zrobi się cieplej i będzie troszkę weselej.  Na razie jednak przesyłam Wam ciepłe pozdrowienia w energetycznych kolorach i uśmiechającego się z zadowoleniem kota.





czwartek, 20 grudnia 2012

Świąteczne poduszki z reniferem i choinkami

Zaczerwieniło się u troszkę w moich ostatnich świątecznych uszywkach, pierniczki piekliśmy już z Domisiem, mały robił sobie autostrady dla autek z mąki i z zacięciem wycinał kształty.



A tym zajmuję się w długie zimowe wieczory - niedawno byłam na warsztatach i zatraciłam się w szydełkowaniu:) Podobnych kwadratów mam już chyba z 30, a to i tak pewnie z 1/10 całego pledu...


Gdybyście chciały upiec w ostatniej chwili pierniczki, takie które byłby od razu miękkie polecam przepis z tej strony, zdziwiłam się tym, że dodaje się ziemniaki, ale rzeczywiście wyszły miękkie i nie stwardniały nawet po kilku dniach:

Miękkie pierniczki

Składniki:
250 g gotowanych ziemniaków
250 g miodu
150 g cukru
125 g masła 
450 g mąki 
1 łyżka czubata przyprawy do piernika
1,5 czubatej  łyżki kakao
1 łyżeczka sody
1 jajko

  • Ugotowane ziemniaki (oczywiście bez soli) jeszcze gorące dokładnie rozgnieść (prasą do ziemniaków lub widelcem).
  • Miód wlać do garnka, podgrzać nieco i wsypać cukier. Mieszając podgrzewać i uważać, aby całość się nie skarmelizowała. Gdy cukier się nieco rozpuści dodać masło, ciągle mieszając aż do połączenia składników.
  • Włożyć rozgniecione ziemniaki i zmiksować mikserem na gładką masę. Pozostawić do przestygnięcia. 
  • Przestudzoną masę wlać do dużej miski, dodać mąkę, przyprawę do piernika, kakao, sodę i jajko. Wyrobić jednolite ciasto. Ciasto nie klei się, nie trzeba podsypywać mąką.
  • Ciasto rozwałkować na grubość ok 5mm i wykrawać foremkami.Wycięte pierniczki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. 
  • Wstawić do nagrzanego piekarnika 160°C i piec ok 10 minut w termoobiegu.
  • Wystygnięte pierniczki dekorować roztopioną czekoladą albo lukrem



Chciałabym życzyć wszystkim odwiedzającym mój blog, dużo optymizmu, refleksyjnych świąt, takich  bez pośpiechu, z dużą ilością uśmiechu:). Wieczorów rozbrzmiewających kolędami i duużo spokoju!









piątek, 7 grudnia 2012

Komplet poduszek patchworkowych w czerwieni i błękicie

Od jakiegoś czasu byłam zajęta tym oto kompletem patchworkowych poszewek - sam projekt pochodził od zamawiającej  - moje tylko wykonanie:)

Moje kochane dziecko wzięło wczoraj ostatnią  dawkę antybiotyku, to już trzecie zapalenie oskrzeli tej jesieni. Strasznie mu odporność spadła :(. A pomyśleć tylko, że w zeszłym roku prawie już nie chorował. Cieszę się, że zrobiło się trochę zimniej, może nie będzie już tak dużo zarazków. Mały nie może się doczekać, aż w poniedziałek pójdzie do przedszkola. A tyle już go ominęło - Mikołaj, mnóstwo zabaw, wycieczka, basen...

 


sobota, 24 listopada 2012

Poduszka z reniferem

Ostatnia praca już w klimatach świątecznych -  poduszka dla synka, którą ozdobiłam namalowanym renem:) Przed świętami nie będę już miała czasu na takie zabawy.


niedziela, 15 lipca 2012

DIY - jak przyszyć aplikację?

Rozwijam dalej temat sówkowy, tym razem w wydaniu aplikacji:)



Szycie aplikacji wydaje się trudne, ale tak naprawdę wystarczy zastosować kilka trików, by sobie to ułatwić. Dla mnie cała tajemnica polegała na zapoznaniu się z flizeliną dwustronną - ten wynalazek pozwala na lekkie usztywnienie  aplikacji, natomiast możliwość przyklejenia flizeliny zarówno do aplikacji jak i materiału sprawia, że aplikacja nie przesuwa się podczas szycia i ścieg wychodzi równiej. Używam teraz flizeliny bez papieru, ta z papierem jest łatwiejsza w użyciu.

Edit: Do przyklejenia aplikacji, aby się nie poruszała podczas szycia  może być też przydatny klej tymczasowy do tkanin w sprayu, ale trzeba uważać w trakcie jego używania by nie nałożyć go za dużo, ponieważ mogą zostać ślady na prawej stronie.

Co będzie potrzebne?

  • materiał na aplikację
  • flizelina dwustronna
  • nici (na ścieg satynowy sporo ich schodzi)
  • papier na projekt aplikacji
  • maszynowa stopka do aplikacji (znacznie ułatwia szycie)
  • żelazko
  • papier do pieczenia


 Podczas prasowania należy wyłączyć parę w żelazku, zarówno teraz jak i później podczas przyprasowywania aplikacji do materiału, na którym będzie się znajdowała aplikacja.



 Podczas szycia aplikacji stosuję ścieg satynowy - czyli bardzo gesty - na maszynie jego gęstość jest poniżej 0,5 cm. Najlepiej najpierw spróbować jego gęstość na skrawku niepotrzebnego materiału. Używam specjalnej stopki do aplikacji, a jej nacisk zmniejszam na 2 stopień.
Do tkaniny, do której przyszywam aplikację od spodu też przyprasowuję flizelinę - już taką jednostronną lub podczas szycia podkładam po spód papier, daje podobny efekt - wówczas szwy aplikacji nie falują.
 Podczas szycia okrągłych aplikacji (jak tutaj oczu) dobrze jest szyć wolniej, jednocześnie po trochu przekręcając materiał, bez robienia przystanków, bo wtedy wychodzi nierówno.
Na stopce do aplikacji jest linia, oznaczyłam ją strzałką - podczas szycia powinna być ona równo z krawędzią aplikacji, bardzo ułatwia równe szycie.
Mam nadzieję, że moje wskazówki na coś się Wam przydadzą. A może znacie inne sposoby, ułatwiające szycie aplikacji?



Funky Junk Interiors

poniedziałek, 21 maja 2012

Poduszki w stylu marynistycznym



Marynistyczne motywy ostatnio często za mną chodzą - to bardzo wdzięczny temat do różnych krawieckich pomysłów:)
I jeszcze uszyłam poduchę dla malucha z konikiem na biegunach.
Niestety wydruk z dużą ilością czerni nie transferuje się tak dobrze jakbym chciała. Znacznie lepiej wychodzą rysunki z liniami.








Funky Junk Interiors

sobota, 31 marca 2012

Nowe poduszki z nadrukiem i trochę wiosny

Bardzo dziś nieprzyjemnie na dworze, więc wykorzystałam dzień by dokończyć poduszki z nadrukiem, które zaczęłam wieki temu. Grafika pochodzi z dwóch miejsc - ta z drugiej poduszki z  Graphic Fairy, pierwsza zaś to moja kompilacja ornamentów z tej strony.






Za oknem znów zimowo, ale w domu już zawitała wiosna, tulipany rozchylają kielichy:)


niedziela, 5 lutego 2012

Coś na ocieplenie

Okropne mrozy są ostatnio, śmieję się, że sama je przywołałam, kupując w środku zimy rower. Już w dzień zakupu przyszły mrozy tak silne, że po powrocie do domu odmarzanie nóg było torturą:( Cóż mój poprzedni wehikuł spodobał się komuś nadmiernie i został ukradziony - swoją drogą kto kradnie rower późną jesienią?
Tak dla ocieplenia klimatu uszyłam bratu na urodziny torbę na laptopa - pikowaną, z ociepinką jest więc nadzieja, że nie zmarznie. I jeszcze sówkę do przytulania się , ale już nie dla brata:)

Pomysł na torbę zaczerpnęłam z tego bloga, może komuś przyda się taki tutek.




środa, 4 stycznia 2012

Wspomnenie lata

Tęsknię już za latem:) Wprawdzie ta zima nie dała się jeszcze we znaki, ale brak mi słońca, długich spacerów, jazdy na rowerze i tego wszystkiego co wiąże się z tą porą roku.
Dziwna jest ta zima - w zeszłym tygodniu zobaczyłam coś niesamowitego - pazia królowej! Przysiadł sobie na ziemi w środku miasta i nic go nie obchodził fakt, że wszak jest połowa zimy. W chwilę później przyszło następne zaskoczenie - zobaczyłam, że wierzby płaczące rozwinęły listki. I zatęskniłam za latem, dlatego dziś takie trochę bardziej letnie klimaty pokażę, plus dawno już ozdobioną skrzynkę na kółkach, na zabawki synka.



Poduszka w stylu marynistycznym, ze statkiem dla synka.


I również dla malucha uszyłam kilka par ciepłych spodni. Szybkość z jaką przeciera spodnie na kolanach jest błyskawiczna, stąd pomysł na zapobiegawcze łaty na kolanach.