Pokazywanie postów oznaczonych etykietą shabby chic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą shabby chic. Pokaż wszystkie posty
piątek, 17 marca 2017
Odnowienie i stylizacja stołu - farba kredowa, szblon i porcelanowa ornamenowa gałka
Chciałam Was powitać w mojej kuchni - wprawdzie użytkuję ją od kilku miesięcy, ale wciąż brakowało w niej jednego elementu - stołu - małej wyspy kuchennej, który czekał w swojej kolejce na odnowienie. Pierwsze podejście do niego zrobiłam zeszłej zimy, pomyśleć, że czekał cały rok na dalsze zabiegi. Niestety przedłużający się remont sprawił, że dopiero teraz mogłam się nim zająć.
Zanim się zabrałam się za jego odnowienie, był w strasznym stanie - co najmniej trzy warstwy obłażącej farby olejnej zdarłam przy pomocy opalarki i skrobaka. Rozpadający się blat zastąpiłam nowym, ale ponieważ stół miał sprawiać i tak wrażenie starego, blat postarzyłam.
czwartek, 23 lutego 2017
Odnowienie krzesła z dodatkiem szablonu
Jesienią, pod koniec sezonu remontowego takie oto krzesło, jak na zdjęciu poniżej znalazłam na wystawce - lekko pęknięte, siedzisko zalane czymś czerwonym, bardzo porysowane. Trochę czasu czekało na swoją kolej, by dołączyć do eklektycznej drużyny moich krzeseł - swoją drogą muszę się kiedyś pokazać tę kolekcję, z której każde jest w innym kształcie i kolorze.
środa, 14 października 2015
DIY - jak zrobić wózek kuchenny ze stolika RTV z PRL
Wciągnęło mnie odświeżanie, przerabianie starych mebli. Tym razem w ręce wpadł mi stary stolik pod RTV z czasów PRL, któremu zafundowałam całkowitą przemianę zarówno pod względem koloru jak i samego kształtu. Stolik był już bardzo zniszczony, samo wyszorowanie go zajęło mi z godzinę...
To kolejny mebel w akcji #babskirefreszing
Sami zobaczcie tę kupkę nieszczęścia:
To kolejny mebel w akcji #babskirefreszing
Sami zobaczcie tę kupkę nieszczęścia:
wtorek, 11 listopada 2014
Torby i wykorzystanie szablonu na tkaninie
Ciekawi mnie zawsze sposób w jaki twórcy dochodzą do nowych pomysłów. W trakcie szycia nowej torby (tej ostatniej, niebieskiej) wpadłam na pomysł nieco innego wykorzystania szablonu malarskiego. Okazało się, że pisaki do tkanin, szablon plus len dają całkiem ciekawy efekt. No więc z tak uzyskanej tkaniny musiała powstać nowa torba w zupełnie innym stylu. Marzy mi się jeszcze jedna - z nutą steampuku z nitami, kołami zębatymi itp.
piątek, 31 sierpnia 2012
Powiew świeżości - lampa przed i po
Jakiś czas temu kupiłam lampę, którą pewnie niejeden człowiek wyrzuciłby dawno do śmieci. Stała taka smutna na targu staroci, a pan, od którego ją kupiłam wyglądał na niezmiernie szczęśliwego, że udało mu się pozbyć takiego szrota. No więc trochę ją odświeżyłam - starłam farbę papierem ściernym, pomalowałam farbą do drewna i metalu i podłączyłam nowy kabel - TU pokazywałam kiedyś, jak to zrobić samemu.
niedziela, 27 maja 2012
DIY - jak namalować ozdobne napisy
Sposobów na tworzenie ozdobnych napisów jest kilka, przyznam że stosuję jeden z nich, nie wymaga on użycia jakiś specjalistycznych środków.
Gdyby jednak ten sposób malowania napisów nie odpowiadał Wam mogę polecić klika tutoriali, które znalazłam w sieci - od tych najprostszych - choćby ten, który przedstawiła Jaga, po te z użyciem specjalnych środków do transferu, takich jakie wykorzystano w tym oraz tym kursie.
Co będzie potrzebne?
- lustrzany wydruk napisów,
- długopis lub ołówek,
- cienki pędzelek - najlepiej zerówka (do kupienia w sklepach dla plastyków)
- kalka,
- dobra farba akrylowa
- przedmiot do ozdobienia napisami
- drobny papier ścierny - o grubości 600
Najpierw podkładamy kalkę pod napis tak, by na lewej stronie odbił nam się napis.
Pod odbity napis ponownie podkładamy kalkę, i odbijamy napis, tym razem na prawej stronie.
Następnie przykładamy napis (już bez kalki) prawą stroną do przedmiotu, który ozdabiamy, przyklejamy go taśmą malarską, by się nie poruszył i znów odrysowujemy napis.
Dzięki takiemu działaniu przedmiot nie zostaje zabrudzony kalką, odbijają się na nim tylko kontury napisów. Kontury te malujemy przy pomocy cienkiego pędzelka.
Po wyschnięciu napisów przecieramy je drobnym papierem ściernym, podobnie traktujemy rogi i brzegi ozdabianego przedmiotu, w ten sposób je postarzając.
sobota, 5 maja 2012
DIY - czyli jak zrobić lampę w stylu shabby chic
Postaram się pokazać tutorial jak w prosty sposób można samemu zrobić lampę, za którą w sklepach zapłacilibyśmy niemałe pieniądze:)
Moja lampa jest z recyklingu- zrobiłam ją ze części starego żyrandolu, lecz gdyby nie było takiego pod ręką można się udać do stolarza po drewniane toczone części i połączyć je ze sobą.
Co będzie potrzebne?
- toczone drewniane części - od stolarza lub tak jak u mnie - stary żyrandol,
- klej vikol do sklejenia poszczególnych części
- biała farba do drewna i metalu - użyłam farby Duluxa
- oprawka do żarówki
- kabel z wyłącznikiem - zarówno oprawkę jak i kabel kupujemy w sklepie z elektryką
- oprawka termokurczliwa - ja wykorzystałam tę stalową, która była w żyrandolu
- abażur
- żarówka
Stary żyrandol.
Żyrandol pocięłam na części. Na zdjęciu oprócz niego: oprawka do żarówki, kabel z wyłącznikiem, vikol i stara oprawka do żarówki, której nie użyłam do tej lampy.
Części lampy posklejałam vikolem.
A następnie pomalowałam farbą do drewna i metalu Duluxa.
Na spodzie lampy pilniczkiem zrobiłam rowek na kabel.
Kabel przełożyłam przez oprawkę - moja była stalowa - z żyrandola, ale w sklepach można kupić oprawkę termokurczliwą.
Oprawkę włożyłam do lampy.
I przełożyłam kabel na drugi koniec lampy.
Czas na podłączenie kolejnej oprawki - tej do żarówki. Nożyczkami podważyłam zapięcie.
Przez zapięcie przeciągnęłam kabel.
Następnie podłączyłam kabelki - każdy w przeciwległe dziurki w oprawce. W momencie włożenia kabelka do dziurki oprawka go automatycznie zaciska. Nie musimy się obawiać, że wypadnie.
Sprawdziłam czy kabel jest dobrze podłączony wkręcając żarówkę.
Działa!:)
Zapięłam z powrotem oprawkę.
Następnie zamontowałam abażur - oprawka od żarówki zawiera przykręcany zacisk, dzięki któremu abażur nie będzie się chybotał.
Abażur został zamontowany. Teraz mamy dwie opcję - w moich częściach z żyrandolu mam możliwość przykręcenia oprawki do lampy. Jeśli robicie lampę z części od stolarza, można oprawkę przykleić do lampy klejem.
Pozostała mi jeszcze kwestia kabla pod spodem lampy. Umieściłam go w rowku wcześniej zrobionym pilnikiem i przytwierdziłam takerem. Można to też zrobić przy pomocy małych gwoździków i młotka.
I lampa jest gotowa
piątek, 11 września 2009
Witam się
Witam wszystkich, którzy zabłądzili na mój blog. Zamierzam od czasu do czasu Was zaskoczyć jakimiś nowym przedmiotem ozdobionym metodą decoupage albo odnowionym starociem lub też nosidełkiem mei tai i innymi uszytymi rzeczami. Czas się przedstawić - na imię mam Ala ale od lat w na forach o rękodziele używam nicku Riona1, a w galeriach internetowych Lavendula. Mam teraz już czternastomiesięcznego szkraba i to od niego i od pracy będzie zależało jak często będę was zasypywać nowymi postami.
Na początek może kilka wieszaków które zdobiłam jakiś czas temu:

Wymyśliłam sobie taki kształt wieszaka więc wizielam wyrzynarkę i tak powstał. Zastanawiałam się czy może nie zrobić go w całości malowanego białą farbą, ale ostatecznie motywy namalowałam czarne. Z rozpędu powstał także drugi do kompletu oraz jeszcze kolejna wariacja na temat lawendy i podobnych przedmiotów w stylu prowansalskim:

Lawendowy wieszak:

Powstała jeszcze taca ozdobiona papierem z kolekcji Decorera, nie mogę oderwać się od tych papierów, każdy jest tak piękny, że aż szkoda je wykorzystywać do czegoś innego niż oglądanie:)

Przez długi czas chodziła za mną chęć ozdobienia czegoś motywem drobiu i tak podczas jednej z "przekarmionych" nocy podstał pomysł na deseczkę pod kalendarz:
I jeszcze na koniec dwa niedawno uszyte nosidełka mei tai - pierwsze podobne zrobiłam dla mojego synka, a zaraz potem posypały się zamówienia. Niestety nie wszystkie nosidełka udało mi się sfotografować przed wysłaniem, dlatego prezentuję tylko kilka ostatnich. Dwa pierwsze jeszcze nie znalazły dla siebie maluszka do noszenia, więc jak ktoś potrzebuje, to mogą się znaleźć w jego rękach.
Najpierw mei tai "Kwiaty"

Mei tai "Serce"

I mój pierwszy, na którym namalowałam napis, który wymyślił m., świetnie się w nim nosi.



Lawendowy wieszak szybko mnie opuścił, postanowiłam więc także sobie zrobić podobny:

A to jest skrzynka na drobiazgi dla mojego siostrzeńca, dawno nie robiłam nic z motywem dziecięcym:
Na początek może kilka wieszaków które zdobiłam jakiś czas temu:

Wymyśliłam sobie taki kształt wieszaka więc wizielam wyrzynarkę i tak powstał. Zastanawiałam się czy może nie zrobić go w całości malowanego białą farbą, ale ostatecznie motywy namalowałam czarne. Z rozpędu powstał także drugi do kompletu oraz jeszcze kolejna wariacja na temat lawendy i podobnych przedmiotów w stylu prowansalskim:

Lawendowy wieszak:

Powstała jeszcze taca ozdobiona papierem z kolekcji Decorera, nie mogę oderwać się od tych papierów, każdy jest tak piękny, że aż szkoda je wykorzystywać do czegoś innego niż oglądanie:)

Przez długi czas chodziła za mną chęć ozdobienia czegoś motywem drobiu i tak podczas jednej z "przekarmionych" nocy podstał pomysł na deseczkę pod kalendarz:
I jeszcze na koniec dwa niedawno uszyte nosidełka mei tai - pierwsze podobne zrobiłam dla mojego synka, a zaraz potem posypały się zamówienia. Niestety nie wszystkie nosidełka udało mi się sfotografować przed wysłaniem, dlatego prezentuję tylko kilka ostatnich. Dwa pierwsze jeszcze nie znalazły dla siebie maluszka do noszenia, więc jak ktoś potrzebuje, to mogą się znaleźć w jego rękach.Najpierw mei tai "Kwiaty"

Mei tai "Serce"

I mój pierwszy, na którym namalowałam napis, który wymyślił m., świetnie się w nim nosi.



Lawendowy wieszak szybko mnie opuścił, postanowiłam więc także sobie zrobić podobny:

A to jest skrzynka na drobiazgi dla mojego siostrzeńca, dawno nie robiłam nic z motywem dziecięcym:
Subskrybuj:
Posty (Atom)



