niedziela, 28 września 2014

Na jesienny poranek - słodkości, ciepła herbata i mitenki

Nie ma to jak obudzić się z wraz ze słońcem jesiennie zaglądającym przez okno. Dopełnieniem miło rozpoczętego niedzielnego poranka jest pyszna chałka i herbatka. Pamiętam taką chałkę pieczoną przez moją babcię, zawsze miała niesamowity, maślany, świeży smak i jeszcze ten zapach. Babcia zawsze świetnie piekła, pamiętam, że często zamawiano u niej torty na wesela i inne większe uroczystości. Myślę, że zamiłowanie do pieczenia i szycia mam właśnie po niej - w obu tych dziedzinach była mistrzynią. Żałuję że wciąż nie umiej zrobić takich pierogów ruskich jak babcia. Często gotowała ich po sto albo i więcej i obdzielała całą rodzinę. Znikały błyskawicznie:)

Czy też już odczuwacie to zimno jesiennego poranka? Jazda rowerem tak wcześnie nie jest już tak przyjemna dla moich rak jak latem. Stąd pomysł na mitenki, które dziś pokazuję. Przynajmniej w ręce będzie trochę cieplej. Gdybyście chciały zrobić podobne, wzór wzięłam z tej strony.



2 komentarze:

Dziękuję za komentarz:)