poniedziałek, 1 stycznia 2018

Lniana tunika i DIY - ozdabianie tkanin - szablon i wybielacz

Jakiś czas temu wpadł mi w ręce kupon surówki lnianej - lejącej się, o grubym splocie. Ze dwa lata czekał na swoją kolej, aż wreszcie zdecydowałam na uszycie lnianej tuniki, którą ozdobiłam delikatnym ornamentem.





Jak uzyskać taki efekt na tkaninie? Przy pomocy:

  • wybielacza
  • rozpylacza
  • wody
  • szablonu
  • kilku kartek czy ściereczek do ochrony pozostałych części tuniki
  • folii, którą dajemy do środka ubrania, by wybielacz nie przebił na spodnią stronę



Całą operację warto zrobić w dobrze wentylowanym pomieszczeniu. Wybielacz rozcieńczamy wodą. W zależności od tego czy tkanina jest jasna czy ciemna, płócienna czy dresowa, potrzebujemy różnych proporcji wody. Jeśli używamy jasnych tkanin, wybielacza może być trochę więcej. W wypadku mojego jasnego lnu użyłam proporcji 25 % wody i 75 % wybielacza.  Przy ciemnych tkaninach dobrze jest rozcieńczyć wybielacz 50/50 lub jeśli potrzebujemy delikatniejszego efektu - 75 % wody i 25 % wybielacza.

Na każdej tkaninie wybielacz działa trochę inaczej, warto wykonać najpierw kilka prób na skrawkach tkanin, i co ważne poczekać na efekt ok. pół godziny, lub trochę więcej, ponieważ efekt pojawia się po jakimś czasie.  Tkaniny dresowe z kolej przyjmują wybielacz znacznie łatwiej niż płócienne i by uzyskać delikatny efekt potrzebujemy mniej wybielacza.


Mieszankę wlewamy do rozpylacza - ważne, by dawał on efekt delikatnej mgiełki, nie pojedynczych kropel. Zabezpieczamy pozostałą część tkaniny ściereczkami lub kartkami, pod spód dajemy worek foliowy, by nie pobrudzić spodu tkaniny. Rozpylamy mieszankę równomiernie psikając kilka razy.

Następnie usuwamy kartki czy ściereczki zabezpieczające i bardzo delikatnie zabieramy szablon, tak by krople mieszanki, które osadziły się na szablonie nie spłynęły na tkaninę.  I na koniec okazuje się że... nic nie widać? Czekamy więc na  intensyfikację efektu. Czekamy. I czekamy... :)

Po wyschnięciu tkaninę pierzemy, by pozbyć się zapachu wybielacza.

Pomyśleć, że w ten sposób można ozdobić naprawdę sporo rzeczy, a także uratować poplamioną bluzkę, spodnie czy zasłony, które ostatnio wyprałam w zbyt wysokiej temperaturze i pojawiły się na niej jakieś rysy... myślę, że warto poeksperymentować. Macie pomysł do czego moglibyście wykorzystać ten efekt?

6 komentarzy:

  1. Ladna tunika, fajny efekt ozdabiania :-)
    ach te ulamki: 3/4 + 1/3 = 9/12 + 4/12 = 13/12 czyli wiecej niz calosc!!! ;-)
    Polozmy to na specyfike dnia :-)
    Pozdr

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt super, podpowiedzi bardzo przydatne, dzięki za instrukcje, pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  3. wow !!! it really beautiful so much.i like your good idea Thanks for the inspiration!

    หนังการ์ตูน

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)