niedziela, 2 sierpnia 2015

Wakacyjnie

Wakacje trochę za szybko się skończyły, pozostaje więc powrócić do codzienności... i teraźniejszości. Zostało trochę wspomnień - z nad morza i z warsztatów przed Festiwalem Słowian i Wikingów, który właśnie się odbywa.
 Piękną pieśń ostatnio znalazłam:


piątek, 3 lipca 2015

Filcowana torebka wieczorowa

Dziś tematu morskiego ciąg dalszy :)

Przy robieniu tej torebki moim zamysłem było odtworzenie głębin morskich... czyli filcowana turkusowa torebka robiona techniką nunofilc i ozdobiona koralikami, zrobiona była już dawno tylko czekała na wykończenie - dostała łańcuszek i zdjęcia :)



niedziela, 28 czerwca 2015

Torba w marynarskim stylu

Dawno już mnie tu nie było, co jednak nie znaczy, że niewiele się u mnie działo. Zmian było sporo, począwszy od charakteru pracy po inne zupełnie z pracą nie związane. Dużo różnorakich, niezbyt wesołych emocji związanych z życiowymi decyzjami, wywracającymi wszystko do góry nogami.

Nie miałam więc sił na tworzenie nowych projektów, ani dokańczanie starych. Mam jednak, że niedługo wyjdę na prostą i posty będą bardziej regularne.

Torebki w stylu marynarskim królują ostatnio na naszych ulicach, zrobiłam więc jedną i dla siebie.



Zaczęłam też jeden
projekt, który stanie na swoim miejscu pewnie dopiero za kilka miesięcy. Zgadnijcie co to będzie?

Kilka podpowiedzi z toku prac:


sobota, 7 marca 2015

Eksperymenty z farbami - turkus, czerwień i złoto

Ostatnio niewiele przyjemnych rzeczy mnie spotkało - jak chociażby choróbsko, które dopadło mnie znienacka. Bardzo rzadko choruję, ale tym razem organizm chyba już nie miał zasobów do obrony przed bakteriami i rozłożyło mnie całkowicie. Często słyszałam, że zdrowie zależy w dużym stopniu od samopoczucia - nie sądziłam, że aż w tak bardzo. Jak to się dzieje, że wystarczy kolejna przykra wiadomość, a temperatura wzrasta do niebotycznych wysokości... mimo, że było już lepiej.

Tak więc nie miałam jeszcze okazji pokazać ostatnich eksperymentów z farbami.



czwartek, 22 stycznia 2015

Tobra z filcu i eksperyment ze struktorą


Trochę mnie wciągnęło filcowanie i poeksperymentowałam trochę ze strukturą, w wyniku czego powstała filcowa torba. Tu też zastosowałam farbowanie i gradację koloru. Dodałam podszewkę, przyszytą ściegiem krytym. Lubię tę pracę przy której można się wyżyć fizycznie i odpocząć psychicznie, tworząc jednocześnie coś nowego i za każdym razem ucząc się nowych rzeczy.

Lubię sobie czasem odpocząć od szycia i poznać inne techniki rękodzielnicze. Teraz mam właśnie czas kiedy do szycia mnie nie ciągnie - mam jeden duży rozpoczęty projekt patchworkowy, ale brak mi energii, by go zakończyć - a w zasadzie trzeba tylko zszyć gotowe już pasy w jedną całość i przepikować. Zauważyłam, że często w środku zimy ciężko mi jest zakończyć zwłaszcza takie większe projekty - też tak czasem macie?

niedziela, 4 stycznia 2015

DIY - farbowanie filcu - gradacja koloru



Postanowiłam poeksperymentować trochę z farbowaniem. Z tym, że nie chodzi mi o farbowanie samej czesanki wełnianej - to już kiedyś robiłam na podstawie świetnego tutoriala znalezionego u Finextry. Natomiast teraz postanowiłam spróbować farbowania już zrobionego tego dnia etui na telefon, filcowanego z czesanki w kolorze naturalnym, na którym chciałam uzyskać gradację koloru.

Nie udało mi się zdobyć barwnika do wełny w kolorze turkusowym, użyłam więc barwnika do bawełny, lnu i stylonu Super Kolor. Miałam nadzieję, że zadziała i nie zejdzie podczas płukania.

Przygotowałam trzy garnki ze stali nierdzewnej, drewnianą łyżkę i ocet. Do każdego nalałam wrzącej wodny i dodałam barwnik w różnych proporcjach, od najmniejszej ilości do największej, tak by kolory przechodziły gradację od najbledszego turkusu do ciemniejszego. Do barwników dodałam ocet w ok. 1/4 ilości, jaką miałam zabarwionej wody w garnku.

Następnie, po ostygnięciu zabarwionej wody zaczęłam farbowanie - najpierw wilgotne etui zanurzyłam do połowy w najjaśniejszym turkusie, potem o kilka cm mniej w średnim kolorze, a same końce etui w najciemniejszym. Zawinęłam w folię spożywczą, tak jak przy farbowaniu czesanki i gotowałam na parze, 40 min. odwracając co 10 min. Po zdjęciu i ostygnięciu, zanurzyłam w wodzie z octem i przepłukałam dwa razy w zwykłej wodzie. Uff - kolor nie puścił, a etui zachowało ładną gradację koloru :).

Podobnie można farbować inne części garderoby - bluzki, sukienki spodenki itp.


sobota, 27 grudnia 2014

Filcowanie, ozdabianie i dzierganie

Ostatnio postanowiłam spróbować nowej sztuki - filcowania, w różnych jego odsłonach - dziś więc pierwsze próbki nowych wyrobów, plus udziergana jakiś czas temu turkusowa czapka. Na początek ufilcowałam czapkę na moje wczesnośredniowieczne rekonstrukcje, potem postanowiłam ozdobić trochę kurtkę, która dotąd nie wyróżniała się niczym szczególnym.







wtorek, 11 listopada 2014

Torby i wykorzystanie szablonu na tkaninie



Ciekawi mnie zawsze sposób w jaki twórcy dochodzą do nowych pomysłów. W trakcie szycia nowej torby (tej ostatniej, niebieskiej) wpadłam na pomysł nieco innego wykorzystania szablonu malarskiego. Okazało się, że pisaki do tkanin, szablon plus len dają całkiem ciekawy efekt. No więc z tak uzyskanej tkaniny musiała powstać nowa torba w zupełnie innym stylu. Marzy mi się jeszcze jedna - z nutą steampuku z nitami, kołami zębatymi itp.

Pomysł może nie całkiem nowy, bo widziałam już wykorzystanie tkaniny, szablonu i farby, ale pisaków i szablonu... chyba jeszcze nie. Pisaki przydają się zwłaszcza przy drobnych wzorach.





piątek, 24 października 2014

Jesienne dzierganie - mitenki

Jesienne dzierganie, nie dość że można odpocząć to jeszcze ciepło w rączki. Zwłaszcza jeśli tak jak ja, jeździ się wczesnym rankiem rowerem:) Jak zaczęłam dziergać to nie mogłam skończyć, bo podobne zażyczyli sobie mąż i synek... ale o nich może następnym razem. Dla chętnych, by spróbować sowich sił w dzierganiu mitenek krok po kroku pokazane jest to w tym filmie




niedziela, 28 września 2014

Na jesienny poranek - słodkości, ciepła herbata i mitenki

Nie ma to jak obudzić się z wraz ze słońcem jesiennie zaglądającym przez okno. Dopełnieniem miło rozpoczętego niedzielnego poranka jest pyszna chałka i herbatka. Pamiętam taką chałkę pieczoną przez moją babcię, zawsze miała niesamowity, maślany, świeży smak i jeszcze ten zapach. Babcia zawsze świetnie piekła, pamiętam, że często zamawiano u niej torty na wesela i inne większe uroczystości. Myślę, że zamiłowanie do pieczenia i szycia mam właśnie po niej - w obu tych dziedzinach była mistrzynią. Żałuję że wciąż nie umiej zrobić takich pierogów ruskich jak babcia. Często gotowała ich po sto albo i więcej i obdzielała całą rodzinę. Znikały błyskawicznie:)

Czy też już odczuwacie to zimno jesiennego poranka? Jazda rowerem tak wcześnie nie jest już tak przyjemna dla moich rak jak latem. Stąd pomysł na mitenki, które dziś pokazuję. Przynajmniej w ręce będzie trochę cieplej. Gdybyście chciały zrobić podobne, wzór wzięłam z tej strony.



niedziela, 7 września 2014

DIY - czyli jak uszyć poduszkę - wałek



Odświeżyłam sobie ostatnio umiejętności hafciarskie, wyszywając hortensję. Nie robiłam tego od lat, szukałam więc różnych wzorów i zaskoczona byłam, widząc ile ich jest i jak bardzo są różnorodne. Na moim Pintereście można zobaczyć jakie wzory i techniki udało mi się zgromadzić:)

Haft był inspirację do zrobienia tutorialu dotyczącego uszycia poszewki na poduszkę pod szyję w kształcie wałka w romantyczno - wiktoriańskim stylu.

Co będzie potrzebne do uszycia?
  • tkanina
  • koronka
  • lamówka ze skosu, szerokości 4 cm. Długość lamówki odpowiada długości koła (podstawy) walca + 2 cm na zapasy szwu
  • sznurek, który wszyję w lamówkę
  • poduszka lub gąbka w kształcie walca 
  • nożyczki
  • nici w kolorze tkaniny i koronki
  • wstążka do przewleczenia przez tunel - ok 80 cm
  • maszyna do szycia

Zanim przystąpiłam do krojenia i szycia, zdjęłam miarę z wałka. Wymiar głównej części uzyskałam mierząc długość walca i długość koła walca, do których to wymiarów dodałam 2 cm na zapasy szwów.
Długość bocznych części to długość koła, do którego dodałam 2 cm na zapasy, natomiast szerokość to promień koła + 2 cm na zapasy i 3 cm na tunel do przewleczenia wstążki.


Szycie zaczęłam od  przyszycia koronki. Najpierw odmierzyłam równe odległości od brzegu i kierując się tą odległością przyszyłam koronkę ściegiem prostym.
Lamówkę ucięłam ze skosu, dzięki czemu ładnie się układa na okrągłych rzeczach. Przeprasowałam ją na pół, a w środek dałam sznurek.
Przystąpiłam do szycia przy pomocy stopki do wszywania zamków. Zszyłam lamówkę w odległości ok 0,5 cm od brzegu. Następnie przyszyłam ją do głównej części walca  w odległości ok. 1 cm od brzegu. Potem zszyłam całość z bokiem walca, też w odległości 1 cm, tak, by po prawej stronie nie było widać ściegu.
 Wylot tunelu na wstążkę założyłam na długości 3 cm i szerokości 1 cm, przecięłam na szerokość  1 cm i zszyłam wejście do tunelu, Powtórzyłam tę czynność na pozostałych 3 brzegach.
Brzeg bocznej części złożyłam najpierw na 1 cm i przeprasowałam, następnie na 2 cm i przeprasowałam tworząc tunel. Przymocowałam szpilkami i zszyłam tunel.
 Zszyłam razem całość, pilnując, by końce lamówki i koronki nie przesuwały się podczas szycia i schodziły ze sobą.
Przy pomocy agrafki włożyłam do tuneli wstążkę. Następnie włożyłam poduszkę i zawiązałam wstążki. Gotowe!
 Zapraszam do szycia :)

 

wtorek, 26 sierpnia 2014

Poduszkowe szycie

Dla wygody, zachciało mi się ulżyć mojej zmęczonej szyi :) skąd więc nowy zakup i oczywiście pretekst do uszycia poszewki nań. Trochę ostatnio nadwyrężyłam kręgosłup i przestał mi służyć tak dobrze jak niegdyś.


wtorek, 12 sierpnia 2014

DIY - czyli jak szyć nićmi gumowymi (gumonicią)?


Dziś zaprezentuję mój pierwszy wideo poradnik w którym wykorzystałam kamerę :) To moje pierwsze kroki z tym medium.
No więc na pierwszy ogień poszedł tutorial, w którym pokazuję jak szyć nićmi gumowymi, dzięki czemu można w ładny sposób wykończyć sukienki (tutorial jak je uszyć u Aneczki), spódnice czy pas do spodni na lato, np. alladynek, które właśnie postanowiłam uszyć.
Mam nadzieję, że przyda się do różnych letnich projektów.
Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia.

środa, 6 sierpnia 2014

Wakacyjnie, trochę nietypowo

Ostatnie dziesięć dni spędziłam na warsztatach  i na Festiwalu Słowian i Wikingów na wyspie Wolin.
Było tkacko,
Kulinarnie i bardzo wesoło:)
Pozdrawiam wszystkich, którzy wzięli udział w Ruchomym Święcie Sera:)
 Z dużą ilością ozdób,
I bardzo towarzysko, nie tylko dla maluchów:)


niedziela, 13 lipca 2014

Kwieciste torby a flamastry do tkanin

Dziś pokażę dalszy ciąg prób z  flamastrami do tkanin.  Torba na zakupy z ptaszkiem i kwiatami ludowymi została ozdobiona przy pomocy flamastrów. Sprawowały się całkiem dobrze, żałuję  tylko, że te które zakupiłam mają trochę zbyt szerokie końcówki, by rysować bardziej precyzyjne rzeczy.

Używałam je zarówno na tkaninie, jak i na papierze, który później malowałam farbami akrylowymi - pisak się nie rozmazywał podczas malowania farbami. Po malowaniu na tkaninie, wystarczy przeprasować tkaninę na lewej tronie, by uzyskały trwałość.

Zastanawiam się jeszcze nad połączeniem pisaków i farb do tkanin w jednym projekcie. Może wyjść z tego ciekawa praca.



A tu jeszcze aplikacje w trochę innym stylu niż te, które szyłam do tej pory. Motywu kwiatowego ciąg dalszy:)


Teraz pozostaje mi tylko wybrać się na zakupy:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...