środa, 26 marca 2014

Metamorfoza stołu - pomóżcie podjąć decyzję

Zaczęłam odnawiać niedawno zdobyty stół, który docelowo ma być ławą. Po wstępnym oszlifowaniu blatu nie mogę się zdecydować do dalej :). Jak widać blat ma sporo uszkodzeń, wgłębień itd. Pierwotny plan zakładał  wypełnienie ich szpachlą, pomalowanie na biało, a następnie dodanie szablonu podobnego jak na stoliku w poprzednim poście. Nogi miały być białe lub błękitne.

Ale... jak spojrzałam na blat po oszlifowaniu, stwierdziłam, że taki niedoskonały, z pęknięciami i sękami ma swój urok. I teraz już sama nie wiem, który z trzech pomysłów wykorzystać:
1. Pomalować blat i dodać szablon + nogi białe lub błękitne
2. A może pomalować blat bejcą antyczną, zabezpieczyć woskiem + nogi białe lub błękitne
3. Ewentualnie - pomalować blat białą bejcą, przeszlifować by wydobyć słoje + wosk + nogi białe lub błękitne

Jak sądzicie, która z tych trzech wersji będzie lepsza? Stół stoi tak od kilku tygodni i czeka na decyzję...


 Inspiracje:



czwartek, 6 marca 2014

Szablonowa seria - stolik, stołek i skrzynka na kółkach:)

Niedawno udało mi się zdobyć ładny szablon, nastąpiła więc szybka metamorfoza kilku rzeczy - na pierwszy ogień poszedł stolik Lack z Ikea - być może pamiętacie - TU odnawiałam go wcześniej, jednak kilka lat intensywnej działalności twórczej malucha sprawił, że ponownie nadał się do odświeżenia. Tym razem postanowiłam spróbować swoich sił w malowaniu szablonu. Muszę przyznać, że jest to bardzo przyjemna i efektowna metoda ozdabiania.

Potem jeszcze pod pędzel poszedł stołek i skrzynka - z nią było najwięcej pracy, ponieważ była w opłakanym stanie:)
Tak więc powstał  komplet w moich ulubionych barwach - bieli i błękicie:) Żałuję tylko, że nie udało mi się zrobić lepszych zdjęć  - wszyły za ciemne w stosunku do rzeczywistości.

W następnym poście być może uda mi się zrobić zdjęcie mojej nowej zdobyczy, również czekającej na odnowienie:)




Skrzynka po odnowieniu uzyskała zupełnie nowy wygląd. Kółka sprawiają, że jest bardzo praktycznym schowkiem.







piątek, 14 lutego 2014

Nowy komplet patchworkowych poduszek na Walentyki

Nowa kanapa długo czekała na nowe poduchy, a ponieważ zbliżały się Walentynki postanowiłam wykorzystać materiał z serduszkami, który już kilka lat czekał na szycie. Każda poducha jest inna, podobne są tylko kolory i tkaniny:) Dawno mi się tak dobrze nie szyło.

Siedzimy obecnie w domku i leczymy małego z przeziębienia - na początku choroby myślałam, że będzie gorzej - oczyma wyobraźni widziałam już powtórkę z zeszłego sezonu jesienno-zimowego. Na szczęście leki i pobyt w domu chyba zadziałały i mam nadzieję nie będzie tak źle. Dziś więc żadnego wyjścia nie będzie - co najwyżej ciepła herbatka, słodkości trochę i dobry film:)

Miłego wieczoru życzę:)


 
Zastanawiałam się kiedyś jak uszyć taką okrągłą poduchę.  Znalazłam bardzo przejrzysty tutorial na nią, nie pozostawało nic innego jak ją uszyć:) Swoją poduchę trochę zmodyfikowałam przez dodanie paska bocznego.


czwartek, 30 stycznia 2014

Torba patchworkowa do pracy i po:)

Jak już wzięłam się za pikowanie - nie mogłam przestać - powstała więc torba, co ciekawe dwustronna - z jednej strony w stonowanych kolorach z nutą elegancji - z drugiej patchworkowe szaleństwo kolorów, idealne na poprawę humoru. Śmieję się, że jedna strona jest do pracy, a druga po:)

 


czwartek, 9 stycznia 2014

Patchworkowy pokrowiec na tablet

Szyjąc pokrowiec na tablet po raz pierwszy użyłam kleju tymczasowego w spraju do połączenia tkaniny z ociepliną - i żałuję że wcześniej nie miałam tego wynalazku. Dzięki temu pikuje się znakomicie i nic się nie marszczy:) Nie sądziłam, że klej tak dobrze zadziała.



sobota, 28 grudnia 2013

Na karnawał - maska wilka


Mój szkrab przeżywa ostatnio fascynację wilkami - z jednej strony lęk,  z drugiej - zafascynowanie.  W ramach oswajania tematu powstała więc maska wilka, a co za tym idzie szaleństwo zabawy w straszszszenie:)




czwartek, 19 grudnia 2013

Trochę świątecznych słodkości - ciasteczka

Zaczęłam dopiero niewielkie przygotowania do świąt - całe pieczenie i porządki czekają mnie dopiero w weekend:)

Chciałam życzyć Wam wszytskiego dobrego w te nadchodzące święta -a zwłaszcza tego czego brakuje nam na co dzień - dużo usmiechu , miłej atmosfery i przede wszystkim - wypoczynku:)


Od jakiegoś czasu często robię te ciasteczka - są przepyszne, zwłaszcza jak się je cienko rozwałkuje. Z przepisu wychodzi ich tak dużo, że połowę ciasta mrożę i mogę je wykorzystać wtedy, kiedy mam na nie ochotę, a nie mam zbyt wiele czasu na pieczenie. Dodatkowy bonus to to, że mój mały ma mnóstow zabawy przy ich wykrawaniu :)
Przepis na ciasteczka pochodzi z blogi Na miotle.

Na koniec wyznanie mojego synka:
- mamo, jesteś super! - ale nie tak jak rekin czy smok - tylko jak piesek:)

czwartek, 12 grudnia 2013

Patchwork z girlandą i imieniem

Jakiś czas tego uszyłam patchwork dla siostrzeńca. Ponieważ nie miałam za dużo czasu na uszycie więc wzór zaczerpnęłam z tego tutoriala, od siebie dodałam jeszcze imię i pasek wokół. Wszystkie obszycia wykonane są szerokim zygzakiem. Ostatnio lubię taki wzór na patchworkach:)


piątek, 29 listopada 2013

Małe przemeblowanie - sofa

Jakiś czas temu zrobiliśmy małe przemeblowanie w pokoju - kupiliśmy sofę z leżanką. Długo zastawialiśmy się jaki kolor wybrać, ale w końcu stanęło na beżowym. Muszę przyznać, że jest niesamowicie wygodna. Teraz jeszcze zastanawiam się jakie grafiki wybrać na ściany.



Oczywiście sofa stała się ulubionym miejscem przesiadywania naszej kotki.





piątek, 15 listopada 2013

Patchworkowe poduszki w chłopięcych klimatach

Uszyłam poszewki do kompletu, w kolorystyce pokoju synka, tym razem na topie samoloty. Mamy małych chłopców wiedzą zapewne dlaczego mój malec wybrał ten motyw :)




Synek postanowił, że jego ulubiony szczurek zostanie spadochroniarzem, nie mogło się więc obejść bez odpowiedniego zdjęcia:)






poniedziałek, 4 listopada 2013

Drobiazgi, a cieszą, czyli szydełkowe poduszeczki na szpilki i nie tylko

Cieszą kolorami i użytecznością :). No może nie wszystkich, ponieważ kotka, która lubi kłaść się na moim biurku właśnie stwierdziła że zrobiło się na nim zdecydowanie zbyt kolczasto i postanowiła znaleźć inne miejsce do spania:).
Robiąc poduszeczki, stwierdziłam, że ten sam wzór świetnie się nada na torebeczkę do przechowywania słuchawek.


 



Mój pomocnik. Zgadnijcie na co poluje na pierwszym zdjęciu:)


piątek, 18 października 2013

Tutorial - projektowanie krajek na tabliczkach - jak stworzyć bardziej skomplikowane wzory


Dzisiejszy post będzie trochę nietypowy, powiem bowiem trochę o tkaniu krajek:)
Pamiętam jak wiele lat temu zaczynałam zabawę z tkaniem krajek - kolorowych pasów używanych przez Słowian i Wikingów do obrębiania i ozdabiania odzieży. Trudno mi było wówczas samodzielnie zaprojektować wzór takiej krajki, nie mówiąc już o bardziej skomplikowanych wzorach, takich w których część tabliczek jest obracana do przodu, a część do tyłu.

Na szczęście są do tego programy, dzięki którym taki wzór można zaprojektować bez większych trudności i przystąpić do tkania. Opis jak działa taki program i jak można zaprojektować te bardziej skomplikowane krajki zawarłam w tutorialu o programie GTT, zapraszam do obejrzenia:)





czwartek, 10 października 2013

Brownie na jesienne wieczory


Dotąd jeszcze nigdy nie robiłam tego ciasta, ale skusiła mnie H. pisząc o czekoladach z Krwiodawstwa:) A ponieważ miałam takie jeszcze trzy na stanie postanowiłam spróbować upiec brownie. I rzeczywiście, czekolady te doskonale się rozpuszczają w kąpieli wodnej.

A oto przepis, który dostałam od H.:
- 2-3 gorzkie czekolady (ja użyłam takich ~70% kakao)
- 200g masła
- szklankę cukru
- szklankę mąki
- 3 jajka
- aromat waniliowy (ja użyłam pastę z nasion wanilii - wolę taki wynalazek zamiast sztucznej waniliny)
- ćwierć łyżeczki (u mnie - dwie spore szczypty) soli

1. Rozpuściłam w rondelku 2 czekolady i masło. Rondelek był wstawiony do garnka z wodą, nie stał bezpośrednio na ogniu.
2. Utarłam na puszysto jajka (całe) z cukrem i dodałam do nich pastę z wanilii - 1 łyżeczkę
3. Wymieszałam jajka z cukrem z przestudzoną zawartością rondelka (czekolada + masło)
4. Do całości dodałam przesianą mąkę i sól
5. Wymieszałam na wolnych obrotach moim zepsutym mikserem
6. Wylałam otrzymaną masę do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia (blaszka ~20x30)
7. Posypałam z góry startą na tarce o grubych oczkach trzecią czekoladą
8. Wstawiłam do nagrzanego do ~180 stopni piekarnika i piekłam niecałe pół godziny.

piątek, 4 października 2013

DIY - jak szybko i łatwo zszyć kwadraty na patchwork


Czas mnie ostatnio bardzo goni, mam wrażenie, że przez ostatnie pół roku, albo i dłużej przyspieszył wielokrotnie, a doba ma za mało godzin na zrobienie tego, co wymagają ode mnie w pracy. Nie mówiąc już o tym wszystkim, co chciałabym robić w czasie wolnym, którego mam coraz mniej.
Więc jeśli chcę coś uszyć czy zmajstrować, wiem że muszę się streszczać. Dzisiejszy tutorial właśnie pozwoli na takie właśnie przyspieszenie i ułatwienie pracy nad  patchworkiem:)
Chcę pokazać, w jaki sposób można połączyć ze sobą materiał, aby szybko uszyć patchwork.

Co będzie potrzebne?
  • kilka rodzajów materiałów -  jakie? to zależy od Twojej inwencji. Ilość materiału zaś od tego jak dużą rzecz chcesz uszyć.
  • nożyczki, ewentualnie mata i nóż do krojenia
  • maszyna do szycia
  • nici
  • żelazko
  • chętne ręce i odrobina czasu (wiem to najtrudniej znaleźć)



czwartek, 19 września 2013

Spodnie szarawary, alladynki, tudzież haremki - jak prosto je uszyć!



 
Właśnie - moje ostatnie odkrycie, nie sądziłam, że ich uszycie jest tak proste i szybkie, dopóki nie natrafiłam jakieś trzy tygodnie temu na ten wykrój i  tutorial, dokładnie pokazujący jak uszyć alladynki. Rzadko szyję coś dla siebie, materiał już dwa lata zalegał w szafie, a mijały kolejne letnie dni. Kiedy więc  napotkałam na ten wykrój uznałam, że to ostatni dzwonek, by uszyć coś letniego:)

Wykrój jest świetny - wszytko się ładnie schodzi. Mam tylko dwie uwagi do niego - wydaje mi się, że skośna linia oznaczająca spód spodni powinna być inaczej oznaczona np. przerywaną kreską. Sporo czasu mi zajęło dojście do tego, że w tym miejscu nie powinnam ciąć;)

Druga rzecz to góra pasa (na zdjęciu poniżej) - postanowiłam wykończyć go w inny sposób - w tunel włożyłam cienką gumkę (7 mm) - ponieważ w oryginalnej wersji góra marszczyła się i odstawała, sprawiając, że tworzyło się brzydkie zgrubienie w biodrach. Dzięki gumce nic nie odstaje:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...