niedziela, 28 września 2014

Na jesienny poranek - słodkości, ciepła herbata i mitenki

Nie ma to jak obudzić się z wraz ze słońcem jesiennie zaglądającym przez okno. Dopełnieniem miło rozpoczętego niedzielnego poranka jest pyszna chałka i herbatka. Pamiętam taką chałkę pieczoną przez moją babcię, zawsze miała niesamowity, maślany, świeży smak i jeszcze ten zapach. Babcia zawsze świetnie piekła, pamiętam, że często zamawiano u niej torty na wesela i inne większe uroczystości. Myślę, że zamiłowanie do pieczenia i szycia mam właśnie po niej - w obu tych dziedzinach była mistrzynią. Żałuję że wciąż nie umiej zrobić takich pierogów ruskich jak babcia. Często gotowała ich po sto albo i więcej i obdzielała całą rodzinę. Znikały błyskawicznie:)

Czy też już odczuwacie to zimno jesiennego poranka? Jazda rowerem tak wcześnie nie jest już tak przyjemna dla moich rak jak latem. Stąd pomysł na mitenki, które dziś pokazuję. Przynajmniej w ręce będzie trochę cieplej. Gdybyście chciały zrobić podobne, wzór wzięłam z tej strony.



niedziela, 7 września 2014

DIY - czyli jak uszyć poduszkę - wałek



Odświeżyłam sobie ostatnio umiejętności hafciarskie, wyszywając hortensję. Nie robiłam tego od lat, szukałam więc różnych wzorów i zaskoczona byłam, widząc ile ich jest i jak bardzo są różnorodne. Na moim Pintereście można zobaczyć jakie wzory i techniki udało mi się zgromadzić:)

Haft był inspirację do zrobienia tutorialu dotyczącego uszycia poszewki na poduszkę pod szyję w kształcie wałka w romantyczno - wiktoriańskim stylu.

Co będzie potrzebne do uszycia?
  • tkanina
  • koronka
  • lamówka ze skosu, szerokości 4 cm. Długość lamówki odpowiada długości koła (podstawy) walca + 2 cm na zapasy szwu
  • sznurek, który wszyję w lamówkę
  • poduszka lub gąbka w kształcie walca 
  • nożyczki
  • nici w kolorze tkaniny i koronki
  • wstążka do przewleczenia przez tunel - ok 80 cm
  • maszyna do szycia

Zanim przystąpiłam do krojenia i szycia, zdjęłam miarę z wałka. Wymiar głównej części uzyskałam mierząc długość walca i długość koła walca, do których to wymiarów dodałam 2 cm na zapasy szwów.
Długość bocznych części to długość koła, do którego dodałam 2 cm na zapasy, natomiast szerokość to promień koła + 2 cm na zapasy i 3 cm na tunel do przewleczenia wstążki.


Szycie zaczęłam od  przyszycia koronki. Najpierw odmierzyłam równe odległości od brzegu i kierując się tą odległością przyszyłam koronkę ściegiem prostym.
Lamówkę ucięłam ze skosu, dzięki czemu ładnie się układa na okrągłych rzeczach. Przeprasowałam ją na pół, a w środek dałam sznurek.
Przystąpiłam do szycia przy pomocy stopki do wszywania zamków. Zszyłam lamówkę w odległości ok 0,5 cm od brzegu. Następnie przyszyłam ją do głównej części walca  w odległości ok. 1 cm od brzegu. Potem zszyłam całość z bokiem walca, też w odległości 1 cm, tak, by po prawej stronie nie było widać ściegu.
 Wylot tunelu na wstążkę założyłam na długości 3 cm i szerokości 1 cm, przecięłam na szerokość  1 cm i zszyłam wejście do tunelu, Powtórzyłam tę czynność na pozostałych 3 brzegach.
Brzeg bocznej części złożyłam najpierw na 1 cm i przeprasowałam, następnie na 2 cm i przeprasowałam tworząc tunel. Przymocowałam szpilkami i zszyłam tunel.
 Zszyłam razem całość, pilnując, by końce lamówki i koronki nie przesuwały się podczas szycia i schodziły ze sobą.
Przy pomocy agrafki włożyłam do tuneli wstążkę. Następnie włożyłam poduszkę i zawiązałam wstążki. Gotowe!
 Zapraszam do szycia :)

 

wtorek, 26 sierpnia 2014

Poduszkowe szycie

Dla wygody, zachciało mi się ulżyć mojej zmęczonej szyi :) skąd więc nowy zakup i oczywiście pretekst do uszycia poszewki nań. Trochę ostatnio nadwyrężyłam kręgosłup i przestał mi służyć tak dobrze jak niegdyś.


wtorek, 12 sierpnia 2014

DIY - czyli jak szyć nićmi gumowymi (gumonicią)?


Dziś zaprezentuję mój pierwszy wideo poradnik w którym wykorzystałam kamerę :) To moje pierwsze kroki z tym medium.
No więc na pierwszy ogień poszedł tutorial, w którym pokazuję jak szyć nićmi gumowymi, dzięki czemu można w ładny sposób wykończyć sukienki (tutorial jak je uszyć u Aneczki), spódnice czy pas do spodni na lato, np. alladynek, które właśnie postanowiłam uszyć.
Mam nadzieję, że przyda się do różnych letnich projektów.
Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia.

środa, 6 sierpnia 2014

Wakacyjnie, trochę nietypowo

Ostatnie dziesięć dni spędziłam na warsztatach  i na Festiwalu Słowian i Wikingów na wyspie Wolin.
Było tkacko,
Kulinarnie i bardzo wesoło:)
Pozdrawiam wszystkich, którzy wzięli udział w Ruchomym Święcie Sera:)
 Z dużą ilością ozdób,
I bardzo towarzysko, nie tylko dla maluchów:)


niedziela, 13 lipca 2014

Kwieciste torby a flamastry do tkanin

Dziś pokażę dalszy ciąg prób z  flamastrami do tkanin.  Torba na zakupy z ptaszkiem i kwiatami ludowymi została ozdobiona przy pomocy flamastrów. Sprawowały się całkiem dobrze, żałuję  tylko, że te które zakupiłam mają trochę zbyt szerokie końcówki, by rysować bardziej precyzyjne rzeczy.

Używałam je zarówno na tkaninie, jak i na papierze, który później malowałam farbami akrylowymi - pisak się nie rozmazywał podczas malowania farbami. Po malowaniu na tkaninie, wystarczy przeprasować tkaninę na lewej tronie, by uzyskały trwałość.

Zastanawiam się jeszcze nad połączeniem pisaków i farb do tkanin w jednym projekcie. Może wyjść z tego ciekawa praca.



A tu jeszcze aplikacje w trochę innym stylu niż te, które szyłam do tej pory. Motywu kwiatowego ciąg dalszy:)


Teraz pozostaje mi tylko wybrać się na zakupy:)

niedziela, 6 lipca 2014

Malowane kwiaty

Zakończyłam ostatnie związane z pracą sprawy i mam więcej czasu na rękodzieło. Wreszcie po szaleństwie kilku miesięcy mogę usiąść i pomyśleć co takiego chciałabym stworzyć. Dziś więc tylko zajawki nowych rzeczy:) Próby z farbami i rysowaniem na tkaninie.



Nie nie tylko za malowanie się ostatnio wzięłam - było też trochę szycia,  zwłaszcza dla synka, ale w zupełnie innym klimacie niż to, kóre pokazywałam do tej pory, czyli powrót do rekonstrukcji historycznej:)

Na ostatnim wyjeździe przeżyliśmy magiczne chwile. Obozowaliśmy w ostoi koników polskich. Wybraliśmy się z dziećmi do lasu, kolega zaprowadził nas w miejsce gdzie koniki te przechodzą, zazwyczaj pasąc się swobodnie w lesie. Jakie było nasze zdziwienie, kiedy usłyszeliśmy tętent kopyt a konie przebiegły obok nas rozdzielając się na dwie strony. Niesamowite uczucie:)


wtorek, 29 kwietnia 2014

Pyszny chleb z ziarnami na zakwasie



Ostatnio zajadam się własnoręcznie robionym chlebem na zakwasie. Jest pyszny, ziarna sprawiają, że ma dużo witamin, zwłaszcza b i na długo daje uczucie sytości. Przepis dostałam od przyjaciółki.

Chleb z ziarnami na zakwasie


Składniki:
  • 0,5 kg mąki pszennej typu 650
  • 1 szklanka mąki żytniej
  • 0,5 szklanki płatków owsianych
  • 0,5 szklanki otrąb pszennych lub orkiszowych
  • 1/4 szklanki sezamu
  • 1/4szklanki siemienia lnianego
  • 1/2-1/4 szklanki słonecznika
  • 2 łyżeczki soli
  • 1 płaska łyżka cukru lub miodu (z miodem jest dłużej świeży)
  • 3 szklanki przegotowanej wody
  • 3 łyżki zakwasu


Wykonanie:


Zakwas wyjmij z lodówki na 12 godzin przed zrobieniem ciasta i połącz z ok 1/4 szklanki wody i 1/4 szklanki mąki żytniej. Dzięki temu chleb lepiej wyrośnie. Zazwyczaj robię to w piątek rano między przygotowywaniem śniadania dla synka a myciem głowy ;)

Po 12 godzinach, czyli u mnie piątek wieczorem

Połącz wszystkie składniki i wyrób ciasto (możesz ułatwić to sobie i użyć miksera). Foremki wysmaruj masłem i olejem i wysyp otrębami lub bułką tartą. Wlej ciasto chlebowe i pozostaw na 12 godzin w foremkach. Przykryj ściereczką.

A w sobotę rano, czyli po kolejnych 12 godzinach możesz przystąpić do pieczenia:

Najpierw piekę
10 min – 240 stopni


Potem
10 min – 200 stopni


I na koniec
60 min – 170 stopni


Po upieczeniu otwórz drzwiczki, by chleb przestygł trochę, jeszcze ciepły, ale nie gorący wyjmij z piekarnika, odczekaj trochę i odwrócić do góry dnem, alby odparował.




środa, 26 marca 2014

Metamorfoza stołu - pomóżcie podjąć decyzję

Zaczęłam odnawiać niedawno zdobyty stół, który docelowo ma być ławą. Po wstępnym oszlifowaniu blatu nie mogę się zdecydować do dalej :). Jak widać blat ma sporo uszkodzeń, wgłębień itd. Pierwotny plan zakładał  wypełnienie ich szpachlą, pomalowanie na biało, a następnie dodanie szablonu podobnego jak na stoliku w poprzednim poście. Nogi miały być białe lub błękitne.

Ale... jak spojrzałam na blat po oszlifowaniu, stwierdziłam, że taki niedoskonały, z pęknięciami i sękami ma swój urok. I teraz już sama nie wiem, który z trzech pomysłów wykorzystać:
1. Pomalować blat i dodać szablon + nogi białe lub błękitne
2. A może pomalować blat bejcą antyczną, zabezpieczyć woskiem + nogi białe lub błękitne
3. Ewentualnie - pomalować blat białą bejcą, przeszlifować by wydobyć słoje + wosk + nogi białe lub błękitne

Jak sądzicie, która z tych trzech wersji będzie lepsza? Stół stoi tak od kilku tygodni i czeka na decyzję...


 Inspiracje:



czwartek, 6 marca 2014

Szablonowa seria - stolik, stołek i skrzynka na kółkach:)

Niedawno udało mi się zdobyć ładny szablon, nastąpiła więc szybka metamorfoza kilku rzeczy - na pierwszy ogień poszedł stolik Lack z Ikea - być może pamiętacie - TU odnawiałam go wcześniej, jednak kilka lat intensywnej działalności twórczej malucha sprawił, że ponownie nadał się do odświeżenia. Tym razem postanowiłam spróbować swoich sił w malowaniu szablonu. Muszę przyznać, że jest to bardzo przyjemna i efektowna metoda ozdabiania.

Potem jeszcze pod pędzel poszedł stołek i skrzynka - z nią było najwięcej pracy, ponieważ była w opłakanym stanie:)
Tak więc powstał  komplet w moich ulubionych barwach - bieli i błękicie:) Żałuję tylko, że nie udało mi się zrobić lepszych zdjęć  - wszyły za ciemne w stosunku do rzeczywistości.

W następnym poście być może uda mi się zrobić zdjęcie mojej nowej zdobyczy, również czekającej na odnowienie:)




Skrzynka po odnowieniu uzyskała zupełnie nowy wygląd. Kółka sprawiają, że jest bardzo praktycznym schowkiem.







piątek, 14 lutego 2014

Nowy komplet patchworkowych poduszek na Walentyki

Nowa kanapa długo czekała na nowe poduchy, a ponieważ zbliżały się Walentynki postanowiłam wykorzystać materiał z serduszkami, który już kilka lat czekał na szycie. Każda poducha jest inna, podobne są tylko kolory i tkaniny:) Dawno mi się tak dobrze nie szyło.

Siedzimy obecnie w domku i leczymy małego z przeziębienia - na początku choroby myślałam, że będzie gorzej - oczyma wyobraźni widziałam już powtórkę z zeszłego sezonu jesienno-zimowego. Na szczęście leki i pobyt w domu chyba zadziałały i mam nadzieję nie będzie tak źle. Dziś więc żadnego wyjścia nie będzie - co najwyżej ciepła herbatka, słodkości trochę i dobry film:)

Miłego wieczoru życzę:)


 
Zastanawiałam się kiedyś jak uszyć taką okrągłą poduchę.  Znalazłam bardzo przejrzysty tutorial na nią, nie pozostawało nic innego jak ją uszyć:) Swoją poduchę trochę zmodyfikowałam przez dodanie paska bocznego.


czwartek, 30 stycznia 2014

Torba patchworkowa do pracy i po:)

Jak już wzięłam się za pikowanie - nie mogłam przestać - powstała więc torba, co ciekawe dwustronna - z jednej strony w stonowanych kolorach z nutą elegancji - z drugiej patchworkowe szaleństwo kolorów, idealne na poprawę humoru. Śmieję się, że jedna strona jest do pracy, a druga po:)

 


czwartek, 9 stycznia 2014

Patchworkowy pokrowiec na tablet

Szyjąc pokrowiec na tablet po raz pierwszy użyłam kleju tymczasowego w spraju do połączenia tkaniny z ociepliną - i żałuję że wcześniej nie miałam tego wynalazku. Dzięki temu pikuje się znakomicie i nic się nie marszczy:) Nie sądziłam, że klej tak dobrze zadziała.



sobota, 28 grudnia 2013

Na karnawał - maska wilka


Mój szkrab przeżywa ostatnio fascynację wilkami - z jednej strony lęk,  z drugiej - zafascynowanie.  W ramach oswajania tematu powstała więc maska wilka, a co za tym idzie szaleństwo zabawy w straszszszenie:)




czwartek, 19 grudnia 2013

Trochę świątecznych słodkości - ciasteczka

Zaczęłam dopiero niewielkie przygotowania do świąt - całe pieczenie i porządki czekają mnie dopiero w weekend:)

Chciałam życzyć Wam wszytskiego dobrego w te nadchodzące święta -a zwłaszcza tego czego brakuje nam na co dzień - dużo usmiechu , miłej atmosfery i przede wszystkim - wypoczynku:)


Od jakiegoś czasu często robię te ciasteczka - są przepyszne, zwłaszcza jak się je cienko rozwałkuje. Z przepisu wychodzi ich tak dużo, że połowę ciasta mrożę i mogę je wykorzystać wtedy, kiedy mam na nie ochotę, a nie mam zbyt wiele czasu na pieczenie. Dodatkowy bonus to to, że mój mały ma mnóstow zabawy przy ich wykrawaniu :)
Przepis na ciasteczka pochodzi z blogi Na miotle.

Na koniec wyznanie mojego synka:
- mamo, jesteś super! - ale nie tak jak rekin czy smok - tylko jak piesek:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...